tu

wszystko dobrze
Nie narzekamy przecież. Żyjemy zajęte własnymi sprawami, żyjemy nieskończenie samotne, otoczone tłumem. Chodź, spójrz jak ślicznie się uśmiechamy.

Rozsypka. Przytłoczona tłumem i hałasem mijam codziennie 700 osób, spośród których rozpoznaję niecałą setkę. Tak zwana nowa sytuacja sprawia, że czuję się niepewnie, może tak musi być. Jeszcze będzie pozytywnie i będę odpowiadać uśmiechem na uśmiech i będę czuć się wspaniale i lekko. Takie tam.

Powtarzające się uparcie irracjonalne marzenia nagle okazały się zupełnie realne, kiedy uświadomiłam sobie, że wszystko zależy ode mnie.
mhm 2006-09-06 18:12:59
skomentuj (8)